Już w półfinale „złotego” mityngu w Ostrawie Pia Skrzyszowska pokazała, że do tego sezonu przygotowała się… inaczej niż do poprzedniego. A przecież tamten był wybitny, była czwarte w halowych MŚ, pobiła w finale rekord Polski. A później piąta w MŚ w Tokio, już na stadionie. Teraz zaś uzyskała najlepszy wynik na świecie w 2026 roku, jeszcze przed finałem. A w nim pobiegła niemal równie wybitnie, nie zostawiła żadnych wątpliwości rywalkom. Dość powiedzieć, że druga na mecie Alaysha Johnson zaprezentowała coś na kształt tańca zwycięstwa.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://sport.interia.pl/lekkoatletyka/news-rekord-skrzyszowskiej-a-pozniej-final-dziki-taniec-amerykank,nId,22547169
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




