Sesja wieczorna finałowych walk w Pucharze Świata World Boxing w Foz do Iguaçu nie zaczęła się dla polskiej reprezentacji dobrze: najpierw swój pojedynek 2:3 przegrała nasza największa faworytka Julia Szeremeta, później 0:5 poległa Kinga Krówka. Aż przyszła kolej na ostatnią szansę – tę miała Barbara Marcinkowska w kategorii 70 kg. I już po dwóch rundach jej pojedynku z Australijką Lekeishą Pergoliti było praktycznie jasne, że Polka tego złota nie odda. I tak się stało, dokładnie 31 minut po tym, jak swój pojedynek przegrała Szeremeta.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://sport.interia.pl/boks/news-ostateczna-decyzja-31-minut-po-walce-szeremety-jednak-jest-z,nId,7944490
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




