Nie Duplantis, nie Karalis. Mógł być Polakiem. Jest 6.01 w tyczce

0
4

Fanom lekkiej atletyki nazwisko Wołkow wiele pewnie mówi. Latem 1980 roku Konstantin Wołkow walczył z Tadeuszem Ślusarskim i Władysławem Kozakiewiczem o olimpijskie złoto. Wygrał ten ostatni, później pokazał „wała” radzickiej publiczności na Łużnikach. Dziś o tyczkarzu o nazwisku Wołkow znów jest głośno – jako pierwszy w tym roku skoczył ponad 6 metrów. Na imię ma Matwiej, to syn Konstantina. A co ciekawe, mógł reprezentować Polskę, prowadził rozmowy. I wpadł z deszczu pod rynnę, na HMŚ do Torunia nie przyleci.

Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://sport.interia.pl/lekkoatletyka/news-nie-duplantis-nie-karalis-mogl-byc-polakiem-jest-6-01-w-tycz,nId,22603460
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Szostak opublikował to nagranie i się zaczęło. "Nikomu nie warto pomagać"