Miasto Boga, w którym powiało cudem. Argentyna drżała ze strachu przed „kopciuszkiem”

0
5

W meczu, w którym nie było miejsca choćby na drobną niespodziankę, zaczęła unosić się aura cudu. Wyspy Zielonego Przylądka nie dały się pokonać Argentynie w ciągu 90 minut, remisując 1:1. Nie dały się też pokonać w pierwszej połowie dogrywki, podnosząc w niej wynik do 2:2. Argentyna miała mieć spokojny wieczór, a drżała o swoją przyszłość. Odetchnęła dopiero na kilka minut przed końcem. Swoje cuda dostarczył Messi – tym razem w postaci gola i asysty.

Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://sport.interia.pl/pilka-nozna/mundial/news-miasto-boga-w-ktorym-powialo-cudem-argentyna-drzala-ze-strac,nId,23509444
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Mistrzyni od razu przeprosiła Polkę. Wspaniały mecz na drugim końcu globu